RSS Feed

Australijki w naszej bibliotece.

17 lipca 2015 by admin

Odwiedziły naszą bibliotekę, w towarzystwie Rafała Zubkowicza panie z Australii. Głównym celem ich wizyty było… obejrzenie wystawy zdjęć: Sarnaki w sepii.  Obecnie prezentujemy inną wystawę: Fauna i flora gminy Sarnaki. Nie był to jednak problem, wyciągnęłam pudło ze zdjęciami, panie się rozsiadły i rozpoczęła się lekcja historii prowadzona przez pana Rafała.
Panie były w Sarnakach po raz drugi, 8 lat temu miałam przyjemność oprowadzać je po Sarnakach. Nawiązały po tamtej wizycie kontakt z panem Rafałem – skarbnicą wiedzy o Sarnakach i ten kontakt utrzymują do dziś. A zaczęło się wszystko ok. pół wieku temu, kiedy to dziewczynka mieszkająca w okolicach Góry Kalwarii wyjechała z rodzicami do Australii. Zaprzyjaźniła się tam ze swoją rówieśnicą Żydówką Aidą. Okazało się, że koleżanka też ma polskie „korzenie”, a jej dziadek mieszkał w … Sarnakach. Po wielu latach panie postanowiły odwiedzić Polskę i miejsca, z których wywodziły się ich rodziny. Towarzyszyła im wtedy córka pani Aidy, mieszkająca na stałe – żeby było ciekawiej – w Londynie.
Z racji odległości wizyty pań  w Polsce nie są częste, ale w tym roku znów zrobiły sobie sentymentalną wycieczkę i znów trafiły do nas.
Poruszyła mnie historia pani Aidy, która opowiadała, jak jej dziadek i mama (wtedy młodziutka dziewczyna) trafili do Oświęcimia. Żydzi zupełnie nie mieli pojęcia, gdzie trafiają. Gdy zobaczyli stosy butów, a dziadek był szewcem, uznali, że ich zadaniem będzie naprawa tegoż obuwia. Trafili oboje do komory gazowej i … Niemcom skończył się gaz. W ten niezwykły sposób przeżyli.
I  puenta! Drodzy Państwo, proszę raz jeszcze – wyszukujcie stare zdjęcia i przynoście je do nas do skanowania, aby nie niszczały gdzieś na strychach. Jak się okazuje wzięcie mają nawet po drugiej stronie globu.


Brak komentarzy

No comments yet.

Sorry, the comment form is closed at this time.