Przygotowania do tegorocznego Narodowego Czytania w naszej bibliotece już ruszyły, a nasza dziecięca grupa recytatorska pod czujnym okiem Pani Doroty Szpury ma już za sobą pierwsze próby z tekstem „Dziadów”.
My tymczasem na naszych wakacyjnych szlakach ruszamy śladem A. Mickiewicza do Wilna. To tutaj w Celi Konrada na wileńskiej Starówce w klasztorze ojców bazylianów znajdziemy symbole polskiej literatury romantycznej. W symbolicznej Celi Konrada rozgrywa się jedna z najważniejszych scen z III części „Dziadów”.
I choć prawdziwa cela więzienna przestała istnieć w 1867 r., to zachowała się pamięć o rzeczywistych wydarzeniach w przekształconym na więzienie skrzydle klasztoru, gdzie przetrzymywano Mickiewicza i jego przyjaciół (m. in. T. Zana) w okresie prześladowań młodzieży wileńskiej po procesie Filaretów i Filomatów. Mickiewicz spędził w klasztornym więzieniu 6 miesięcy – od października 1823 r. do kwietnia 1824 w. W Prologu do III części „Dziadów” czytamy: „Bogu Najlepszemu, Największemu. Gustaw zmarł 1823, 1 listopada. Tu narodził się Konrad 1823, 1 listopada”. To tutaj także wybrzmiewa Wielka Improwizacja.
Dzisiejsza umowna nowa cela Konrada, otwarta dla zwiedzających od 2009 r. to niewielka przestrzeń podzielona na dwie części. Pierwsza z nich to ekspozycja muzealna, gdzie znaleźć można m.in. sylwetki prześladowanych osób w czasie procesu Filomatów i Filaretów. Z niej przechodzimy już bezpośrednio do celi Konrada, gdzie zobaczyć możemy pryczę ze słomą, stół, lichtarz ze świecą. Czuć więzienny nastrój, a na tej niewielkiej przestrzeni można poczuć oraz usłyszeć echo Wielkiej Improwizacji- dzieło ponadczasowe, zawierające uniwersalne treści.
Stąd już tylko kilka kroków do Ostrej Bramy, gdzie modlimy się przed cudownym Obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej, o której A. Mickiewicz w Inwokacji „Pana Tadeusza” pisał tak: „Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie!” Oba miejsca to symbole polskiej tożsamości religijnej i kulturowej. /AO/




















